Kiedyś było lepiej,
znacznie lepiej. Ludzie wychodzili na ulicę, niczego się nie bojąc. Nawet jeśli
chował się gdzieś przerażający cień czy
za rogiem czatował jakiś psychopata to człowiek szedł śmiało. Ale teraz? Postać
stojąca na dachu nocą spoglądała na puste ulice bez życia. Nawet nie można było
dostrzec żadnego psa czy gryzonia. Nic. Pustka. Na twarzy nieznajomego przez
chwilę przebiegł cień smutku, lecz zaraz zniknął. Płaszcz furkotał na wietrze.
Oczy czujnie śledziły każdą uliczkę, zakamarek czy budynek w poszukiwaniu
jakiegokolwiek ruchu czy mignięcie, lecz na razie było cisza i spokój co go
niepokoiło. Zrozumiał, że zaraz coś się stanie. Ciszę przerwie przerażający
krzyk, a on będzie musiał wkroczyć. To było jego obowiązkiem. Obrzucił
spojrzeniem miasto. Nic nie zostało z jego dawnej świetności. Neony nie
świeciły już tak kolorowo jak w dawnych czasach. Światła paliły się w
niektórych domach, ale zaraz gasły. Ludzie się bali. Nic dziwnego. Te stwory
grasowały w nocy, polując na swe ofiary. Trzeba było mieć się na baczności.
Były szybkie i żądne krwi. Odkąd pamięta tak było. Z miasta zostały prawie
ruiny tylko niektóre budynki i domy jakoś się trzymały. Ludzkość straciła
poczucie bezpieczeństwa pomimo tego, że miasto było otoczone grubym murem to
one i tak znajdowały wejście i wchodziły. Dlatego znaleźli się tacy śmiałki jak
oni. Ludzie zwali ich różnie: Strażnicy, Anioły, Ręka Sprawiedliwości, Łowcy i
inne nazwy do tego podobne. Byli szybsi od zwykłych ludzi, dobrze wytrenowani,
cisi. Posługujący się dobrze bronią. Czasem dostrzegali ich na ułamek sekundy,
a potem znikali w mroku, pozostawiając bezwładne ciało Dziecka Nocy. Nie znano
ich imienia ani nie widziano twarzy. Zobaczenie ich graniczyło z trudem, aż
stali się legendą. Uniósł głowę ku niebu, gdzie lśniły gwiazdy. Lubił taką noc.
Mógł napawać się widokiem gwiazd. Nagle do jego uszu dostrzegł rozdzierający
krzyk. Zaczęło się. Czas ruszać do swych obowiązków. Odwrócił się i ruszył.
Ludzie nazwali ich Aniołami Ciemności.
Zapraszam na mojego nowego bloga. Mam nadzieję, że wam się spodoba. Zapraszam. Miyako-chan.